Chociaż Microsoft nie powiedział dotychczas zbyt wiele publicznie na temat swojego bezpieczeństwa, ivakaruni powiedział nam, że firma koncentruje się na trzech głównych punktach: filtrach treści, monitorowaniu nadużyć i podejściu stawiającym na bezpieczeństwo. Zespół pracuje nad elementami zwiększającymi bezpieczeństwo i planuje wykorzystać opinie klientów, aby dowiedzieć się, które z tych elementów będą dla użytkowników najważniejsze przed ich oficjalnym wprowadzeniem na rynek. Zespół pracuje także nad dokumentacją opisującą architekturę wdrażania polityki prywatności, która zostanie udostępniona klientom w celu zapewnienia, że Microsoft chroni dane klientów, jednocześnie dbając o to, by dotrzymywano swoich obowiązków w zakresie odpowiedzialnego korzystania ze sztucznej inteligencji. „Wielu klientów, którzy do nas przychodzą, ma wątpliwości dotyczące sposobu, w jaki jest ono obecnie wdrażane w OpenAI, ponieważ jest ono bardziej otwarte, a my rozwiązujemy [te obawy]” – mówi Divakaruni. Wprowadzono filtry treści w postaci filtrów PII (dane osobowe), które blokują treści o charakterze seksualnym i innego rodzaju, których zakres jest wciąż ustalany. „Filozofia polega na zapewnianiu klientom odpowiednich narzędzi do dostosowywania i iterowania treści dla ich konkretnej domeny” – mówi Divakaruni. Klienci korporacyjni Microsoftu są wymagający pod względem bezpieczeństwa. Zespół usługi Azure OpenAI API Service wykorzystuje pracę wykonaną w przypadku innych produktów, takich jak Bing i Office. Microsoft ma długą historię opracowywania modeli i przesuwania granic. „Office dostarcza produkty językowe już od jakiegoś czasu. Mamy więc dość rozbudowane możliwości moderowania treści… a my mamy zespół naukowy zajmujący się tworzeniem filtrów odpowiednich dla tych modeli w tej przestrzeni” – mówi Divakaruni. Użytkownicy OpenAI API często żądają geofencingu – technologii wyznaczającej wirtualną granicę wokół rzeczywistego obszaru geograficznego, tworząc silosy umożliwiające przechowywanie danych w określonej lokalizacji. Jeśli dane zostaną przeniesione poza określony promień, może to spowodować akcję w telefonie obsługującym dane geograficzne lub innym przenośnym urządzeniu elektronicznym. Może na przykład ostrzegać administratorów, gdy osoba wejdzie lub wyjdzie z geofence, a następnie wygenerować alert na urządzeniu mobilnym użytkownika w formie powiadomienia push lub wiadomości e-mail. Geofencing umożliwia firmom dokładne śledzenie, promowanie i skuteczne ostrzeganie administratorów. Prace nad funkcją geofencing na platformie Azure wciąż trwają, ale Divakaruni twierdzi, że została wdrożona eksperymentalnie dla kilku wybranych klientów, takich jak GitHub Copilot.