Wiadomo, że ludzie używają środków zwiększających wydajność i stymulantów nerwów, takich jak kawa, które napędzają światową gospodarkę. Jaki jest odpowiednik tego, jeśli chodzi o maszyny lub sztuczną inteligencję? O ile nam wiadomo, coś takiego nie istnieje, co oznacza, że maszyny mogą przewyższać ludzi, ale w najlepszym przypadku będą miały produktywność liniową i nie będą w stanie dotrzymać kroku ludziom, którzy mogą stale, choćby tymczasowo, poprawiać swoją wydajność. Jednakże stosowanie wzmacniaczy wydajności ma wadę. Kryzys alkoholowy w USA gwałtownie rośnie, szczególnie wśród kobiet. Alkohol, odpowiedzialny za śmierć około trzech milionów ludzi rocznie na całym świecie, jest stymulantem mózgu, który zmniejsza zahamowania i wypacza poczucie rzeczywistości. Mówiąc najprościej, alkohol pozwala odpocząć i żyć w nieco lepszym świecie, nawet jeśli jego nadmierne spożycie powoduje kaca następnego dnia. Ostatecznym powodem pragnienia alkoholu jest przede wszystkim stres — zwykle wynikający z wypychania organizmu do granic możliwości, aby móc dalej pracować w miejscu pracy. Przedsiębiorcy są szczególnie podatni na narażanie siebie i wszystkich wokół siebie na dyskomfort, brak snu i ból, a my ich z tego powodu cenimy. Bycie wypoczętym przedsiębiorcą jest herezją, mimo że pozbawienie snu jest legalną metodą tortur wywołującą psychozę, oderwanie od rzeczywistości, które łamie umysł. Prezydenci i przywódcy szczycą się swoimi autobiografiami podejmowaniem decyzji bez snu, mimo że dowodzą armiami i arsenałami nuklearnymi. Jak możemy powierzyć przyszłość czegokolwiek bezsennej, szalonej osobie, która od lat ledwo spała? Jednak wszyscy ci ludzie, od zwykłych woźnych po prezydentów, muszą się zapracować do grobu, w przeciwnym razie nie będzie szans na utrzymanie konkurencyjności na rynku światowym. Zatem nadmierne wymagania i brak snu powodują ogromny stres, długotrwałe załamanie ciała i psychiki. Nadużywanie kofeiny to kolejny duży problem, jeśli chodzi o próby zwiększenia produktywności bez wprowadzania innowacji i radzenia sobie ze stresem. Nie postrzegamy spożycia kawy jako problemu – ponieważ dodaje nam ona energii o poranku – ale kofeina jest środkiem pobudzającym, który na dłuższą metę szkodzi organizmowi, szczególnie zakłócając rytm snu, co ponownie pogłębia problem wywołanej psychozy. Kofeina nie jest zakazana tak jak heroina czy kokaina tylko dlatego, że pobudza gospodarkę. Widzisz wspólny motyw? Wszystko, co zwiększa produkcję gospodarczą, jest dozwolone. Wszyscy menedżerowie pracujący w gigantach technologicznych prawdopodobnie popadli w taką psychozę wywołaną brakiem snu i spożyciem środków pobudzających, że stracili kontakt z rzeczywistością i nawet nie wiedzą, co robią, zdając się na hierarchię kompetentnych osób pod nimi, którzy wykonują swoje zadania magia. Najprawdopodobniej dyrektorzy generalni gigantów technologicznych pragną przejęcia kontroli przez sztuczną inteligencję, po prostu dlatego, że mogą w końcu dobrze odpocząć. Są zestresowani, ale ponieważ wszystkie ich projekty są zastrzeżone, nikt nie jest w stanie stwierdzić, czy w tym, co mówią na temat sztucznej inteligencji, jest choć ziarnko prawdy. Jaka jest zatem prawdziwa przyczyna stresu? Z inżynierskiego punktu widzenia naprężenie ma miejsce, gdy konstrukcja lub jej element jest poddawany działaniu określonego obciążenia; każda belka, cegła i filar mają określony zakres obciążenia, jakie mogą wytrzymać przed zniszczeniem. W przypadku człowieka stres jest obciążeniem poznawczym, które powstaje, gdy postrzegamy otaczający nas świat jako niebezpieczny i musimy uporać się z jego przyczyną. Pomyślne wykonanie tej czynności uwalnia w mózgu niewielką ilość substancji chemicznych zapewniających dobre samopoczucie, które pomagają nam się zrelaksować, dając poczucie spełnienia i satysfakcji. Jeśli nie potrafimy uporać się z przyczynami stresu, opracowujemy mechanizmy radzenia sobie, takie jak znajdowanie pokarmów zapewniających komfort, wysokokalorycznych potraw, które zazwyczaj mają niewiele wartości odżywczych, ale mają odpowiedni smak, aby wywołać uwalnianie w mózgu tych samych substancji chemicznych zapewniających dobre samopoczucie. W badaniu z 2007 roku zatytułowanym „Stres, jedzenie i system nagrody” [22] para naukowców z Uniwersytetu Kalifornijskiego zbadała związek między stresem a sięganiem po komfortowe potrawy. Krótko mówiąc, stres jest rozwiniętą reakcją na niebezpieczeństwo, która wyzwala krótkotrwały odruch „walcz lub uciekaj”, uwalniając adrenalinę i kortyzol, które wyczerpują organizm i skracają jego życie. Stres ma dać nam nadludzką siłę, abyśmy mogli albo stawić czoła niebezpieczeństwu, albo uciec przed niebezpieczeństwem, ale ta sama reakcja stresowa może wywołać się bez korzyści w trakcie zwykłego życia, szczególnie gdy jesteś zaangażowany w dynamiczne środowisko pracy. Jeśli więc pracujesz w handlu detalicznym i klient zaczyna na Ciebie krzyczeć, Twój układ limbiczny myśli, że został zaatakowany, co wywołuje stres, w wyniku czego albo krzyczysz, albocofnąć się (walka) lub kulić się (ucieczka).Rozwiązaniem problemu stresu jest zawsze traktowanie wszystkich sytuacji jako wyzwań, a nie źródeł zagrożenia. Ta prosta zmiana perspektywy sprawia, że używamy kory nowej, a nie układu limbicznego, rozwijając wyższe funkcje mózgu, zamiast wyzwalać najbardziej podstawowe instynkty przetrwania. Krótko mówiąc, postrzeganie krzyczącego klienta jako wyzwanie, a nie zagrożenie, może pozwolić ci odpowiedzieć dowcipną uwagą, która przerwie jego gniewną tyradę, a może nawet sprawi, że wybuchnie śmiechem, zamieniając stresującą sytuację w spokojną i zabawną, podczas której możecie oboje współpracować, aby rozwiązać każdy problem, bez żadnego stresu. W badaniu zbadano, jak ludzie, którzy nie mają pojęcia o stresie, radzą sobie z nim, jedząc kaloryczne potrawy, takie jak ciasteczka, które wywołują w mózgu reakcję dobrego samopoczucia, podobnie jak narkotyk; Uzależnienie od ciasteczek można usunąć z mózgu za pomocą naloksonu – leku pomagającego narkomanom rzucić nałóg. Nie tylko ludzie rozładowują w ten sposób stres, bo nawet szczurynarażone na skrajne niebezpieczeństwo ostatecznie uzależniły się od ciastek lub słodkiej wody, która jest odpowiednikiem napoju gazowanego lub soku owocowego. Kto ostatecznie zyskuje na ciągłym stresie ogółu społeczeństwa? Firmy produkujące i sprzedające te mechanizmy radzenia sobie ze stresem, niezależnie od tego, czy jest to żywność, alkohol, leki czy inne nałogi, które powoli niszczą organizm. W istocie samo nasze istnienie od czasu do czasu wiąże się z niewielkimi dawkami stresu, ale bycie częścią kwitnącego rynku finansowego oznacza, że jesteśmy stale zestresowani, w przeciwnym razie nie będziemy dawać z siebie wszystkiego, aby zarobić i wydać jak najwięcej pieniędzy. Wielkie firmy, od mediów po żywność i rozrywkę, muszą nas nieustannie wpędzać w szał napędzany stresem, w przeciwnym razie będziemy po prostu zadowoleni z tego, co mamy sami i będziemy prowadzić spokojne życie. Dlatego też, jeśli giganci technologiczni uznają, że potrzebują ostatecznego wsparcia gospodarczego, mogą ogłosić zagrożenie, które położy kres wszelkim zagrożeniom – sztuczną inteligencję, mistycznego i nieuchwytnego doskonałego pracownika, doradcę, kochanka i wojownika. Nie musimy zwracać uwagi na zapowiedzi zagłady i mroku AI gigantów technologicznych – ponieważ teraz mamy alternatywne wyjaśnienie, dlaczego tak intensywnie na to naciskają. Ludzie zawsze przystosowywali się do życia i nadal będą to robić, tyle że teraz wiadomo, że to wszystko jest tylko wyzwaniem, które można rozwiązać za pomocą wyższych funkcji, które leżą uśpione w mózgu i są stale kontrolowane przez układ limbiczny, gdy jesteśmy zestresowani strach o swoje życie, co czyni nas całkowicie przewidywalnymi i ostatecznie popadamy w samozadowolenie. Nie ma czynnika zewnętrznego, który byłby w stanie ukształtować nasze zachowanie wbrew naszej wolnej woli, o ile jesteśmy świadomi możliwości i świadomie budujemy własną drogę życiową. Patrząc na sztuczną inteligencję z bezstresowej perspektywy człowieka, który nie odczuwa strachu, niepokoju, złości ani głodu, jaka jest szansa, że zastąpi ona tego człowieka? W ogóle nie ma szans. Ludzie mogą wymieniać informacje i uczyć się znacznie szybciej niż jakakolwiek maszyna, pod warunkiem, że nie korzystają z tej nieznośnej, pierwotnej części mózgu, układu limbicznego, który zawsze wszystko upraszcza.