W najprostszej formie bez kodu to sposób programowania komputerów — tworzenia witryn internetowych, aplikacji mobilnych, programów lub skryptów — przy użyciu prostego interfejsu zamiast pisania w języku programowania. Ruch bez kodu, często nazywany „przyszłością kodowania”, opiera się na fundamentalnym przekonaniu, że technologia powinna umożliwiać i ułatwiać tworzenie, a nie stanowić barierę wejścia dla tych, którzy chcą tworzyć oprogramowanie. Celem ruchu bez kodu jest umożliwienie każdemu tworzenia programów i aplikacji, które działają, bez umiejętności programowania i specjalistycznego sprzętu. Misja ta wydaje się iść w parze z ewolucją modelu jako usługi i ogólnym trendem w kierunku demokratyzacji sztucznej inteligencji. Od początku 2022 r. standardem branżowym dla narzędzi platformy niewymagającej kodu będzie Bubble, pionierski wizualny język programowania i program do tworzenia aplikacji, który umożliwia użytkownikom tworzenie pełnoprawnych aplikacji internetowych bez pisania ani jednej linijki kodu. Skutki jego wpływu wprawiły w ruch zupełnie nowy przemysł. Według słów założyciela Josha Haasa, Bubble to „platforma, na której użytkownicy mogą po prostu opisać prostym językiem, czego chcą i jak chcą, a także mogą zautomatyzować rozwój bez żadnego kodu”. Inspiracją dla Haasa, jak wyjaśnia w wywiadzie, zauważył „ogromną rozbieżność między liczbą osób, które chcą tworzyć za pomocą technologii, budować strony internetowe i aplikacje internetowe, a dostępnymi zasobami w postaci talentów inżynierskich”. Obecnie budowanie, rozwijanie i utrzymywanie aplikacji internetowych na poziomie przedsiębiorstwa (takich jak Twitter, Facebook czy Airbnb, żeby wymienić tylko kilka największych) wymaga talentu z rozległą wiedzą techniczną. Niezależni potencjalni programiści, którzy zaczynają od poziomu początkującego, muszą nauczyć się kodować od zera, zanim cokolwiek zbudują. To wymaga czasu i wysiłku. „Dla większości ludzi jest to proces tak czasochłonny, że stanowi ogromną barierę wejścia na rynek” – mówi Haas. Oznacza to, że przedsiębiorcy, którzy nie mają doświadczenia w programowaniu, inżynierii oprogramowania ani kodowaniu, ale mają świetny pomysł na aplikację i chcą wokół niego zbudować firmę, muszą polegać na tych, którzy mają tę wiedzę i przekonać ich do pracy nad ich pomysł. Haas zauważa, że, jak można się spodziewać, „bardzo trudno jest przekonać kogoś, aby dla własnego dobra pracował nad niesprawdzonym pomysłem, nawet jeśli jest to dobry pomysł”. Własny talent ma kluczowe znaczenie, argumentuje Haas: chociaż możliwa jest współpraca z niezależnymi wykonawcami, wymaga to wielu podróży tam i z powrotem i często pogarsza jakość produktu i doświadczenie. Celem firmy Haas przy założeniu Bubble było obniżenie bariery technologicznej dla przedsiębiorców wchodzących na rynek oraz możliwie najszybsze i sprawniejsze zdobywanie umiejętności technologicznych. Haas twierdzi, że tym, co go ekscytuje w narzędziach niewymagających kodu, jest możliwość „przekształcenia zwykłego człowieka w programistę lub twórcę oprogramowania”. Rzeczywiście, zdumiewające 40% użytkowników Bubble nie ma doświadczenia w programowaniu. Chociaż Haas pozwala, aby „wcześniejsze doświadczenie w programowaniu zdecydowanie pomogło wygładzić krzywą uczenia się i skrócić czas opanowania rzeczy”, nawet użytkownicy bez doświadczenia mogą osiągnąć pełną biegłość w technologii Bubble w ciągu kilku tygodni i tworzyć zaawansowane aplikacje. Brak kodu stanowi krok naprzód w ewolucji programowania: przeszliśmy od języków programowania niskiego poziomu (takich jak asembler, w którym trzeba rozumieć konkretny język maszynowy, aby wydawać instrukcje) do abstrakcyjnych języków wysokiego poziomu, takich jak Python i Java (ze składnią podobną do języka angielskiego). Języki niskiego poziomu zapewniają szczegółowość i elastyczność, ale przejście na programowanie wysokiego poziomu umożliwia tworzenie aplikacji na dużą skalę w ciągu miesięcy, a nie lat. Zwolennicy braku kodu idą dalej, argumentując, że innowacje bez kodu mogłyby jeszcze bardziej skrócić ten okres, z miesięcy do dni. „Dziś nawet wielu inżynierów używa Bubble do tworzenia aplikacji, ponieważ jest szybszy i bardziej bezpośredni” – mówi Haas i ma nadzieję, że ten trend się utrzyma. Osoby pracujące nad demokratyzacją sztucznej inteligencji – z których wiele, jak podkreślamy, pochodzi ze środowisk nietechnicznych – są pełne przełomowych pomysłów, takich jak stworzenie uniwersalnego języka interakcji człowieka ze sztuczną inteligencją. Taki język znacznie ułatwiłby osobom bez przeszkolenia technicznego interakcję i tworzenie narzędzi za pomocą sztucznej inteligencji. Już teraz możemy zobaczyć, jak ten potężny trend nabiera życia dzięki interfejsowi użytkownika OpenAI API Playground, który wykorzystuje język naturalny i nie wymaga umiejętności kodowania. Wierzymy, że połączenie tego pomysłu z aplikacjami niewymagającymi kodu może dać rewolucyjny wynik. Haas zgadza się z tym: „Postrzegamy naszą pracę jako definiowanie słownictwa umożliwiającego rozmowę z komputerem”. Początkowym celem Bubble jest opracowanie języka, który pozwala ludziom komunikować się z komputerami w sprawie wymagań, projektu i innych elementów programów. Drugim krokiem będzie nauczenie komputera, jak używać tego języka do interakcji z ludźmi. Haas mówi: „Obecnie, aby coś zbudować, trzeba ręcznie narysować i złożyć przepływ pracy w Bubble, ale wspaniale byłoby przyspieszyć to, wpisując angielski opis, a on pojawi się za Ciebie”. W obecnym stanie Bubble jest wizualnym interfejsem programistycznym umożliwiającym tworzenie w pełni funkcjonalnych aplikacji. Zintegrowanie go z Kodeksem (o czym dowiedziałeś się w rozdziale 5) przewiduje, że Haas zaowocuje interaktywnym ekosystemem niezawierającym kodu, który będzie w stanie zrozumieć kontekst i zbudować aplikację na podstawie prostego opisu w języku angielskim. „Myślę, że w tym miejscu w końcu nie będzie żadnego kodu” – mówi Haas, „ale krótkoterminowym wyzwaniem jest to, że dostępność danych szkoleniowych. Widzieliśmy, jak Codex współpracuje z aplikacjami JavaScript, ponieważ istnieją ogromne publiczne repozytoria kodu uzupełnione komentarzami, notatkami i wszystkim innym, co jest potrzebne do szkolenia LLM. Wygląda na to, że Kodeks wywołał już spore zamieszanie w społeczności AI. Nowe projekty w chwili pisania tego tekstu obejmują AI2sql, start-up, który pomaga generować zapytania SQL ze zwykłego języka angielskiego, automatyzując w przeciwnym razie czasochłonny proces, oraz Writepy, który wykorzystuje Codex do obsługi platformy do nauki języka Python i analizowania danych przy użyciu języka angielskiego. Nie używając kodu, możesz tworzyć aplikacje poprzez programowanie wizualne oraz przeciąganie i upuszczanie w interfejsie, który ułatwia naukę i zmniejsza potrzebę spełnienia jakichkolwiek wymagań wstępnych. LLM są w stanie zrozumieć kontekst tak samo jak ludzie, dzięki czemu mogą generować kod po prostu przez szturchnięcie ze strony człowieka. Dopiero teraz dostrzegamy „początkowy potencjał” ich połączenia, mówi Haas. „Jestem prawie pewien, że jeśli za pięć lat przeprowadzisz ze mną wywiad, wykorzystamy je wewnętrznie. Integracja między nimi sprawi, że nocode będzie bardziej wyrazisty i łatwiejszy do nauczenia. Stanie się nieco mądrzejszy i będzie miał poczucie empatii w stosunku do tego, co użytkownicy próbują osiągnąć”. Zaletą tego produktu do generowania kodu są ogromne zbiory danych szkoleniowych składające się z miliardów linii kodu w konwencjonalnych językach programowania, takich jak Python i JavaScript. Podobnie, w miarę jak rozwój bez użycia kodu nabiera tempa i powstaje coraz więcej aplikacji, ich kod stanie się częścią danych szkoleniowych dla dużego modelu językowego. Logiczne powiązania między wizualnymi komponentami logiki aplikacji bez kodu a wygenerowanym kodem posłużą jako słownik w procesie uczenia modelu. To słownictwo można następnie wprowadzić do LLM w celu wygenerowania w pełni funkcjonalnej aplikacji z opisami tekstowymi wysokiego poziomu. „To w zasadzie kwestia czasu, zanim stanie się to technicznie wykonalne” – mówi Haas.