Epilog

https://aie24.pl/

Nie wszyscy płyniemy na tej samej łodzi, ale wszyscy żyjemy w tym samym Oceanie Danych.

„To, co wiemy, to kropla, to, czego nie wiemy, to ocean.

~Izaak Newton

Historia kryjąca się za tymi dwoma obrazami

Mamy dostęp do coraz większej wiedzy, a mimo to stajemy się coraz bardziej „źli myślicielami”. Cała dostępna wiedza powinna uczynić nas mądrzejszymi, ale jest odwrotnie. Mamy tendencję do myślenia w sposób fundamentalistyczny i zbyt często zapominamy o tym, co jest ważne. Kilka osób siedzi na motorówce i luksusowych jachtach i daje nam kierunek i prędkość. Z drugiej strony większość z nas stara się nadążyć i jest narażona na niebezpieczeństwo utonięcia w informacjach lub oślepnięcia od nich. Postęp technologiczny jest nie do powstrzymania, ale aspekty etyczne, psychologiczne i socjologiczne są zbyt krótkie i są postrzegane głównie jako irytujące dodatki. Szybciej, wyżej i dalej, aż pewnego dnia docieramy do -Wyspy Świadomości- i uświadamiamy sobie, że po drodze byliśmy zbyt ograniczeni, egocentryczni i dogmatyczni. Chodzi o przyszłe pokolenia i przyrodę. Musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby zostawić im świat, w którym warto żyć. Po krótkiej historii „Wiem, że nic nie wiem”: Kiedy nauczyciel Platona, Sokrates, mieszkał w Atenach, jego przyjaciel z dzieciństwa, Chairephon, udał się do Delf, aby zapytać Wyrocznię, kto mógłby być najmądrzejszym człowiekiem w Atenach. Wyrocznia zadzwoniła do Sokratesa, a kiedy o tym usłyszał, był zszokowany, zdumiony, bo nie uważał się za najmądrzejszego. Ale Bogu Wyroczni nie wolno było kłamać, więc Sokrates chciał dowiedzieć się, co Wyrocznia mogła mieć na myśli, mówiąc. Sokrates odszukał w Atenach tych ludzi, którzy wyglądali na wielkich nauczycieli i dlatego uważano ich za mądrych. Chciał się od nich uczyć i tym samym pokazać, że nie może być najmądrzejszy, bo wie mniej niż osoby, do których się zwraca. Ale raz po raz musiał się przekonać, że mądrzy ateńscy nauczyciele poczuli się niepewnie, gdy szczegółowo je przesłuchiwano, i w końcu musiał przyznać, że widział, jak ich wiedza znika z powodu pragnienia wiedzy Sokratesa. Zrozumiałe, że ta procedura nie wzbudziła u niego sympatii; został skazany na śmierć przez otrucie w wieku ponad 70 lat. Przyjął wyrok i pożegnał się z przyjaciółmi słowami: „Teraz czas iść, ja umieram, a ty żyjesz. Ale kto z nas idzie do lepszego interesu, jest ukryty przed wszystkimi oprócz Boga”. Ale wróćmy do powiedzenia Wyroczni. Podczas wielu dyskusji z rzekomo mądrymi ludźmi Sokrates doszedł do wniosku, że ani on, ani inni nie byli naprawdę mądrzy. Mógł teraz zinterpretować Wyrocznię, mówiąc: „Więc wydaje mi się, że jestem mądrzejszy od niego w ten sposób, ponieważ czego nie wiem, tego też nie wiem”. “Wiem, że nic nie wiem!” W tej skróconej formie przekazywane jest powiedzenie Sokratesa. Celem kwestionowania sokratejskiego jest mądrość, wgląd w granice wiedzy. Sama wiedza nie wydaje się niezbędna. Ale każdy, kto chce doświadczyć granic edukacji, nie może uniknąć zawodu wiedzy. W ten pośredni sposób wiedza również wchodzi w grę, ale jako produkt uboczny. Każdy, kto tak jak Sokrates chce osiągnąć mądrość, akceptując niemożność poznania, również zwiększy swoją wiedzę. Ten, kto dąży bezpośrednio do zrozumienia, nie osiągnie dzięki niemu mądrości. Uwaga: Goethe w swoim dramacie przedstawił te dwie podstawowe postawy poprzez Heinricha Fausta i jego Famulusa Wagnera. Podczas gdy Faust – całkowicie w sensie sokratejskim – woła rozpaczliwie: „I zobacz, że nic nie możemy wiedzieć, to prawie pali mi serce”, Wagner trzeźwo mówi: „Wiem dużo, ale chcę wiedzieć wszystko”.

Myślę, więc wiem, że nic nie wiem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *