Większość krajowych wytycznych dotyczących etyki sztucznej inteligencji nie jest praktyczna. Za bardzo skupiają się na zasadach wysokiego poziomu. Potrzebujemy etyki specyficznej dla przypadku użycia przez podejście projektowe. Od pomysłu, projektu, wdrożenia i wdrożenia; etyki oraz jej implikacje dla społeczeństwa muszą być brane pod uwagę na wszystkich etapach wdrażania. Ponadto etyka musi być proaktywna i przygotowywać się na to, co może pójść nie tak, a nie na to, co już poszło nie tak i spowodowało szkody. Dzięki sztucznej inteligencji filozofowie, psychologowie, socjologowie i inni humaniści widzą doskonałą okazję do przedstawienia swoich pomysłów szerokiej publiczności. Teraz wszystkie wspaniałe pomysły „po prostu” muszą zostać przyjęte i wdrożone. Myślę, że to jest niestety największe wyzwanie. Może sprawy potoczyłyby się szybciej, gdybyśmy upiększyli AI-Ethics hasłem:
„Maksymalizacja zysku przy jednoczesnej minimalizacji szkód”.
Nie ma czasu do stracenia. Przyszłe pokolenie będzie miało więcej do czynienia z kwestiami etycznymi niż technologicznymi. Dlatego: Rozwiązanie problemu etyki branży technologicznej musi rozpocząć się w klasie.